Odstawieni na boczny tor
January 14th, 2009
Historia Stowarzyszenia Polskich Kombatantow i Ofiar Represji Politycznych oraz zaangazowanie w tworzenie nowej rzeczywistosci jego tworcy, plk. Franciszka Tluszczaka, sa najlepszym przykladem na rozumienie tego, co stalo sie w listopadzie i grudniu 1993r. Zarzad Glowny powstal w Szczecinie, co od razu wywolalo niezadowolenie i pytanie, dlaczego nie w Gdansku czy chociazby w Warszawie?
Odchodzacy ze ZBoWiD-u do Stowarzyszenia niejednokrotnie skarzyli sie, ze straszono ich utrata wszelkich uprawnien. Sybiracy zaczeli tworzyc wlasne zwiazki i - zeby bylo smieszniej - od chwili powstania, mocno poroznione i sklocone ze soba. Podobnie stalo sie z organizacjami bylych formacji wojskowych (w tym takze AK). Zadne z ugrupowan - to kolejny kamyczek do lawiny - nie chcialo przyjmowac nikogo, kto w czasie wojny (lub po) nie nalezal akurat do nich (vide: klopoty "Gulagu" czy "Jaworzniakow").